fbpx

      To była bardzo szalona niedziela. Zaplanowana od rana do wieczora.

      Ale przecież Róża świętowała swoje pierwsze urodziny, więc nie mogłam tego przegapić!

      W rezultacie udało mi się wpaść do Nich tylko na chwilę i od razu musiałam biec dalej. Teraz uważam, że fantastycznie się złożyło, bo dzięki braku planowania wyszło tak pięknie i spontanicznie. Ciągle wracam do tych zdjęć i oglądam je od nowa.

      Aż nie mogę uwierzyć, że udało mi się zatrzymać w kadrach tyle miłości i radości.

       

      SHARE
      COMMENTS