fbpx

      Bardzo chętnie zabieracie ze sobą na Wasze sesje ślubne (i nie tylko) ukochane zwierzaki – najczęściej psy. Jest to naprawdę świetny pomysł! Nie tylko dlatego, że będziecie mieli piękną pamiątkę ze swoim ukochanym pupilem, ale również dlatego, że zwierzak to idealny „rozpraszacz”, który odciągnie Waszą uwagę ode mnie i aparatu. Dzięki temu efekt będzie bardziej naturalny, a sam przebieg sesji przyjemniejszy. Jak jednak zaplanować sesję ślubną, jeżeli zdjęcia chcielibyście mieć wykonane z Waszymi kotami? Nie jest to już takie proste, ale jak najbardziej do zrealizowania. Pamiętajcie, że sesja ślubna nie zawsze musi odbywać się w plenerze. Sylwia i Paweł byli bardzo zdeterminowani, żeby zaaranżować sesję ze swoją wesołą kocią gromadką. Chcecie wiedzieć, jak się im udało?

      Sesja z kotami – jak  wybrać miejsce i czas?

      Sesja tego typu może się odbyć w Waszym domu. Jest to z pewnością najbardziej komfortowa sytuacja dla samych zwierząt. Oczywiście dużo zależy też od charakteru Waszych kotów. Jeżeli nie lubią podróżować, a nowe miejsca są dla nich stresujące, najlepiej będzie pozostawić je w przestrzeni, którą doskonale znają. Wiadomo – komfort zwierzaków jest w tej sytuacji najważniejszy. Z pewnością najlepiej znacie swoje zwierzaki i wiecie, jak reagują na zmiany. Jeśli podróże nie są im straszne i odnajdują się szybko w nowym otoczeniu, sesja może się odbyć właściwie wszędzie: w wynajętym apartamencie, uroczym domku w górach, klimatycznym pensjonacie. Pamiętajcie tylko by sprawdzić wcześniej, czy dane miejsce jest przyjazne zwierzętom.

      Kotki – tylko na sesji czy też jako element reportażu ślubnego?

      Być może chcielibyście jednak, by Wasze koty były z Wami nie tylko w czasie sesji zdjęciowej, ale stały się również istotną częścią samego dnia ślubu? Nic w tym dziwnego – koty to członkowie rodziny. Nic nie stoi na przeszkodzie, by podkreślić to ich obecnością w czasie reportażu ślubnego. Jeśli planujecie przygotowania w domu czy mieszkaniu, koty śmiało mogą stanowić istotną część przygotowań. Warto mnie uprzedzić, jeśli rozważacie taką opcję. W takim przypadku na ten element reportażu z pewnością zarezerwuję więcej czasu niż zwykle. 

      Często jednak ślub wiąże się z wyjazdem, zwłaszcza kiedy uroczystość odbywa się daleko od Waszego miejsca zamieszkania. Warto wtedy rozważyć zabranie pupili ze sobą. Dużo zależy od charakteru kotów. Jeżeli bardzo przeżywają wszelkie zmiany, najlepiej będzie pozostawić je w domu i zapewnić im odpowiednią opiekę na czas Waszej nieobecności. Znacie swoje zwierzęta najlepiej – być może bardziej stresująca będzie dla nich Wasza dłuższa nieobecność, a nie sama zmiana otoczenia. Pamiętajcie jednak, by sprawdzić wcześniej warunki na miejscu, ponieważ w dniu ślubu może się dużo dziać. Zwłaszcza w czasie przygotowań może panować spore zamieszanie. Dobrze jeśli wynajęta przestrzeń ma pokój, w którym kotki będzie można bezpiecznie zamknąć, żeby odpoczęły od zgiełku.

      Na zabranie kotów ze sobą zdecydowali się Sylwia z Pawłem. Szukając miejsca, w którym odbędzie się ich przyjęcie ślubne, od razu brali pod uwagę jedynie opcje prozwierzęce. Chcieli bowiem, by kotki były z nimi nie tylko w czasie sesji, ale zależało im również na możliwości bezproblemowego odwiedzania ich w czasie wesela. Do wynajętego apartamentu przybyli już dwa dni wcześniej, więc koty zdołały się zadomowić. Samą sesję zrealizowaliśmy dzień przed ślubem. Wiązało się to z przygotowaniem dodatkowych strojów z myślą o sesji. Jeśli zależy Wam na tym, żeby sesja odbyła się w Waszych strojach ślubnych, możecie też umówić się dzień po ślubie lub w zupełnie innym terminie.

      Byłam przekonana, że spotkam się z nieufnością zwierzaków, ale od początku zostałam zaskakująco dobrze przyjęta. W czasie tego typu sesji nie zmuszam do niczego Waszych pupili i czekam, aż poczują się w miarę swobodnie. Oczywiście konsekwencją tego będzie fakt, że odważniejsze osobniki pojawią się na zdecydowanej większości zdjęć, ale zawsze staram się, by nawet te bardziej przestraszone kotki zostały udokumentowane.

      Czy cała sesja musi odbyć się we wnętrzu?

      Oczywiście, że nie! Po wykonaniu zdjęć ze zwierzakami można wykorzystać najbliższą okolicę, jezioro, las, czy park i złapać kilka kadrów już tylko we dwoje. Nie wykluczam też zabrania kota w plener, pod warunkiem, że nauczony jest chodzenia w szelkach. Jednak to Wasza sesja, więc chwila tylko we dwoje jest absolutnie wskazana.

      Jeśli chcielibyście zrealizować podobną sesję, albo włączyć swojego zwierzaka (niekoniecznie psa czy kota) w reportaż ślubny, napiszcie do mnie koniecznie. W miarę możliwości służę radą i pomogę dobrać najlepsze dla Was rozwiązanie.

      Na zdjęciach poniżej Bajt, Wifi, Nemo i Pianka. Miłego oglądania!

      SHARE
      COMMENTS